Briard Camp

III Briard Camp

III Briard Camp

W dniach 13-15.05 2022r. w Sielpii znów zawrzało. Bo oto niemal 40 briardów przyjechało spędzić weekend na szkoleniach, zabawach, próbach psychicznych i… biesiadowaniu przy kiełbaskach 😊

 

Zjazd odbył się nad jeziorem Sielpia pośród malowniczych terenów województwa świętokrzyskiego.

Po co przyjeżdżamy na Briard Camp? Powody są dwojakie. Jeden powie, że najważniejsze są dla niego szkolenia czy też socjalizacja psa. Wszak szkoleń odbywało się wiele: na śniadanie psy zaczynały od gryzienia pozoranta. Psy doświadczone szlifowały fach a początkujące poznawały czym jest uciekająca szmata, klin czy śpiewający pozorant. Tak, Petr jest znany z tego, że do psów ma podejście rewelacyjne więc i podśpiewywać mu się zdarza, jeśli któryś pies tego wymaga. Handling odbywał się codziennie, sędzia popędzała psy w kółko a w razie potrzeby udzielała cennych rad. Zajęcia z posłuszeństwa sportowego odbywały się dla psów nieco bardziej zaawansowanych i nieco mniej zmęczonych. Bo nauka myślenia wymaga nie lada koncentracji i witalności. Na deser można było wziąć udział w zajęciach z rally-o gdzie torem przeszkód są drogowskazy, które – jak się okazuje – często lepiej znał pies niż jego przewodnik. Kto zaś myśli o podejściu we wrześniu do testów zwanych „selekcja Polski” mógł przejść ze swoim psem przez tor zorganizowany na kształt tych, które regulamin selekcji opisuje aby z regulaminem się obeznać, psa swojego sprawdzić a i nutkę stresu zakosztować dla wprawy. W tym roku zagościła do nas również wiedza teoretyczna, wykład poprowadzony przez doświadczonego technika weterynarii namieszał w głowie niejednemu takiemu, który myślał, że już dużo o weterynarii wie. Pytań od uczestników było więcej niż slajdów, co mówi samo za siebie.

 

Wracając do pytania: po co przyjeżdżamy na Briard Camp? odpowiem, ze ta druga część gości twierdzi, że przyjeżdżają aby dobrze się bawić i miło spędzić czas. No bo jak 40 briardów na jednym podwórku miało by się nie bawić? Kurz unosił się raz po raz gdy jakieś rozbawione stado galopowało wokół domku czy kępy drzew. Nie obyło by się bez wieczornej biesiady przy wielkim ognisku, akordeonie i zapachu pieczonych pyczności.

 

A prawda jest taka, że każdy z nas przyjeżdża po trosze dla obu tych powodów. Piszę „przyjeżdża”, bo spora część uczestników regularnie bierze udział w Camp’ach, które odbywają się 2 razy w roku. No bo jak tu nie przyjechać, skoro te kudłate ogony merdają na samą myśl o zlocie briardów a na miejscu czeka na nas tyle atrakcji, wiedzy i po prostu miłego uśmiechu od ludzi i od psów!

A jeśli jeszcze nie byłeś nigdy na Campie, to zdradzę Ci sekret, ze zawsze mamy kilka domków dla zupełnie nowych kudłaczy, które jeszcze u nas nie były i z otwartymi ramionami witamy na pokładzie nowe osoby, które chciały by z nami spędzić czas. Kolejna edycja już we wrześniu. Zapraszamy!

 

Anna Sękowska

Organizator Briard Camp

 

Kontakt:

Ø  grupa na FB –  Briard Camp

Ø  Mail – briardcamp@gmail.com